Watykan światłem malowany

Watykan światłem malowany

Trudno jest pokazywać tak "prześwietlone" miejsce jak najważniejszą bazylikę chrześcijaństwa, którą fotografowało już pewnie ze dwa miliardy ludzi... Choć wrażenie jest ogromne, to jednak nieprzerwane tłumy ludzi skutecznie psują atmosferę kontemplacji i możliwość spokojnego zanurzania się w piękno...

Na mnie największe wrażenie wywarły kontrasty: ciepło-zimno, jasno-ciemno, cisza-hałas, sacrum-profanum itd... Pomyślałem więc, że właśnie to powinno być tematem moich zdjęć! Powinienem spróbować pokazać światło, które wdziera się w półmrok bazyliki. Trzeba zderzyć czystość i totalny charakter światła z szarymi i drobnymi alementami architektonicznymi - wytworami rąk ludzkich. Trzeba na tych zdjęciach pokazać blask sacrum na tle szarości tynków... Dlatego też wybór padł na czarnobiałą stylistykę i ucieczkę od kolorów. Tutaj liczy się tylko światło lub jego brak. Zapraszam... Zanurzcie się razem ze mną....

 Watykan-1

 

Watykan-2

 

 

Pozdrawiam i miłego dnia!

 

autor: Rafał Schmidt



Kategorie Bloga

Ostatni komentarz

Archiwum bloga

Porównaj
Kontynuuj Porównaj