Idą burze czyli jak złowić błyskawice

Idą burze czyli jak złowić błyskawice

Chętni na fotografowanie burz i błyskawic?

 

Oto, co zrobić, aby uchwycić piękno żywiołu i jeszcze przeżyć...


Po pierwsze bezpieczeństwo!

Sieć pełna jest porad w stylu „znajdź najwyższy punkt z dobrą widocznością...”, „zabezpiecz sprzęt np. reklamówką....” itp. Być może są to strony dla samobójców a ja do takich nie należę, bo kocham żyć i jeszcze kilka pięknych chwil mam zamiar przeżyć i sfotografować...

Zapomnijcie o fotografowaniu w trakcie burzy!!! Najbardziej efektowne pioruny są przed burzą lub zaraz po jej przejściu a nie w jej trakcie, gdy leje ci się na głowę a wszystko celuje właśnie w Ciebie! Wtedy najlepiej chronić się w budynkach, i to najlepiej wyposażonych w piorunochron!

Po drugie: wybierz dobre miejsce!

Najlepszym miejscem jest w miarę otwarty teren, z dobrym widokiem na coś ciekawego (miasto, drzewo itp.) w pobliżu dobrego miejsca do schronienia się... Uwierzcie mi, że dużo istotniejszym elementem waszych zdjęć będzie sama modelka czyli błyskawica we własnej  osobie oraz przeżycie wasze i waszego sprzętu niż ledwo widoczny krajobraz na otwartej przestrzeni. Oczywiście zupełnie inną sprawą będzie fotografowanie w mieście, gdzie nasz wybór będzie zdeterminowany położeniem naszego okna, budynku, jego wysokości itp... 

Na pewno warto znaleźć sobie takie miejsce jeszcze w dobra pogodę i rozstawić statyw, żeby zobaczyć czy coś nie będzie nam przeszkadzać itp... Skąd wiadomo gdzie? Paradoksalnie sprawa jest dość prosta: w naszym kraju najbardziej efektowne burze przychodzą z zachodu. Należy więc znaleźć dobre miejsce z widokiem na zachód! Ale nie jest to reguła, więc warto spojrzeć na dobre serwisy pogodowe, aby zorientować się skąd nadejdzie żywioł.

fotografowanie błyskawic_fot-8390

Po trzecie: sprzęt

Właściwie każdy aparat się nada - o ile możemy go zmusić do ustawień manualnych oraz jeśli potrafi ustawić czas powyżej 15 sekund lub czas bulb. Bardzo przydatną rzeczą jest również wyzwalacz...

Oczywiście nie muszę wspominać o oczywistej oczywistości czyli statywie, najlepiej wyposażonym w możliwość obciążenia go np. reklamówką z polnym kamieniem. W lustrzankach przydaje się również tryb wstępnego podnoszenia lustra.

Co do obiektywu to wiele poradników zaleca obiektywy szerokokątne o dużej jasności itp... Wg mnie to bzdura, gdyż jak już powiedziałem: burzę należy fotografować z pewnej odległości, więc standardowe zoomy będą wystarczające. Oczywiście im wyższa jakość takiego obiektywu (szczególnie w zakresie rozdzielczości tym lepsze efekty, ale też bez przesady: to nie oko modelki z 15 tysiącami sztucznych rzęs, które potrzeba później pokazać na plakacie 4x6m... Co do jego jasności też nie wymagamy większych cudów, bo tu czas będzie kluczem i do niego musimy dopasować przysłonę a nie odwrotnie. A nie jest wielką tajemnicą, że żeby trafić na moment błysku musimy otwierać migawkę na dość długie czasy i czekać, czekać, czekać (czasem czekać a potem wiać ile sił w nogach)...

Śmiem twierdzić, że błyskawice należy fotografować z przysłoną ustawioną na wartość f/5,6-8, gdyż w tym przedziale większość obiektywów wady optyczne ma ograniczone do minimum a będziemy mieli do czynienia ze zjawiskami dość wymagającymi jeśli chodzi o światło...

I na sam koniec powiem jeszcze o RAW-ach. Jeśli twój aparat ma możliwość zapisu w tym formacie koniecznie aktywuj tę opcję, gdyż nie jesteś w stanie przewidzieć siły błysku a z pliku RAW w postprodukcji jesteś w stanie więcej wyciągnąć...

Po czwarte: prognoza pogody

Nie ukrywam, że dla osób fotografujących przyrodę jest to sprawa kluczowa. Dostęp do prawdziwej i dokładnej prognozy pogody jest fundamentem wypadów w teren. W sieci możecie znaleźć mnóstwo prognoz (nie będę ich tutaj reklamował), ale najlepsze są te, które pokazują w sposób płynny (animacja, zdjęcia w określonej częstotliwości np. co 2-3 godziny) przebieg zjawisk atmosferycznych. Będziesz wtedy w stanie przewidzieć, skąd nadejdzie chmura burzowa...

Po piąte: rób zdjęcia i uciekaj!

Kiedy już się ustawicie, jeszcze raz przelećcie menu, sprawdźcie, czy wszystko jest dobrze ustawione, RAW włączony itd., itp... Jak nadejdzie burza nie ma czasu na ustawki - trzeba strzelać i szybko się ewakuować na z góry upatrzone pozycje! Należy pamiętać o trybie manualnym pomiaru ostrości ustawionym na nieskończoność, żeby aparat nie szukał, gdzie jest modelka (znaczy błyskawica).... Zanim zaczniecie fotografować pioruny strzelcie kilka fotek testowych, żeby zobaczyć jaki czas będzie właściwy dla tła.

Kiedy zacznie na horyzoncie trzaskać, skierujcie swój aparat w miejsce występowania zjawiska i strzelamy! W lustrzankach wstępnie podnosimy lustro i robimy zdjęcia. Wyzwalamy zdalnie lub poprzez opóźnienie (jeśli nie mamy wyzwalacza) i naświetlamy poszczególne klatki albo do czasu błysku albo na określony czas np. 15-30 sekund. Ustawienia korygujemy na bieżąco korzystając z faktu, że żyjemy w czasach rewolucji cyfrowej i zdjęcia można oglądać na bieżąco a nie dopiero w ciemni (dla młodszych - ciemna to takie miejsce, w którym kiedyś wywoływało się filmy fotograficzne oraz zdjęcia na papierze - taki żarcik!). Próby będziemy musieli powtórzyć wielokrotnie, bo niestety błyskawice to dość kapryśne modelki, ale jak już się zaprezentują, to ho, ho!

fotografowanie błyskawic_fot-8392

Udanych łowów!!!

 

autor: Rafał Schmidt

3 Komentarze do artykułów

  • Bara Fot

    Bara Fot 2016-08-02

    Jako Puszka Faradaya niezłym schronieniem jest samochód (oczywiście nie zaparkowany pod drzewem i nie kabrio!) Hi, hi
  • Dar Fot

    Dar Fot 2016-07-19

    Nagłówkowe jest niezłe? To jeden obiekt, czy kilka błyskawic na jednym?
  • Foto Form

    Foto Form 2016-07-19

    Niezłe rady dotyczące bezpieczeństwa... Ale foty klasa!

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany  aby opublikować komentarz.


Kategorie Bloga

Ostatni komentarz

Archiwum bloga

Porównaj
Kontynuuj Porównaj