Panasonic G 20/1.7 - test praktyczny

Panasonic G 20/1.7 - test praktyczny

Małe body, płaski obiektyw, niewielka waga - można by rzec ideał na wypady po uliczne kadry i podróże. Ale na ten temat trzeba spojrzeć szerzej... Bo przecież nie po to kupuje się aparat i obiektyw, żeby były małe i ładne (chociaż znam takich), ale po to aby spełniały swoje zadania, czyli robiły niezłe zdjęcia.   

Oczywiście dla obiektywu podstawowymi parametrami są jego jasność a co za tym idzie możliwości pracy przy małej ilości światła oraz jego ostrość, czyli stopień wykorzystania możliwości matrycy w zakresie rozdzielczości generowanego obrazu. W przypadku obiektywu LUMIX 20/1.7 dochodzi jeszcze jedna wątpliwość - czy tak małe gabaryty nie powodują znaczącego pogorszenia możliwości optycznych?

Postanowiliśmy dla Was sprawdzić co nieco i zobaczcie co z tego wyszło. Poniżej macie pliki wywołane z RAW-ów, bez większej ingerencji i odszumiania. Zdjęcia celowo nie były kadrowane (choć powinny), aby pokazać jak obiektyw zachowuje się na całym obszarze i jaki generuje bokeh. Wycinków 1:1 nie pokazujemy, bo zdjęcia były wykonywane z ręki, bez większych „ceregieli” - po prostu zwykłe spacerowe kadry, więc nie byłyby za grosz wiarygodne. Jeśli chcecie zobaczyć obrazki 1:1 ze studia to zapraszamy do artykułu: Lumix 20/1.7 - test .

lumix 20-1.7 - bokeh1

Panasonic G6 + obiektyw Lumix 20/1.7, przysłona f/2

 

lumix 20-1.7 - bokeh2

Panasonic G6 + obiektyw Lumix 20/1.7, przysłona f/2

 

lumix 20-1.7 - bokeh3

Panasonic G6 + obiektyw Lumix 20/1.7, przysłona f/2

 

Po paru tygodniach pracy z tym obiektywem mogę powiedzieć na pewno jedną rzecz: bardzo uzależnia! Jestem przyzwyczajony do dużych profesjonalnych lustrzanek z odpowiednio dużymi gabarytami i obiektywami. To oznacza torbę na body i słoiki. A tutaj? Aparat, jasna portretówka + obiektyw kitowy miałem zawsze w kieszeni kurtki a więc mogłem mieć je zawsze przy sobie a to mocno uzależnia. A co z jakością? No cóż! LUMIX G6 + 20/1.7 to nie jest super wybitny zestaw dla profesjonalistów. Oni i tak zawsze znajdą parę wad zwłaszcza, że sprzęt na jakim pracują, rzeczywiście generuje obrazy z trochę innej bajki, ale z drugiej strony trzeba sobie zadać pytanie: Do czego używasz aparatu i czy planowane zastosowanie wymaga tak wysokiej jakości? Śmiem twierdzić (a naprawdę sporo rozmawiam, mailuję i doradzam w sprawach sprzętowych), że 80% fotografów (czasem także tych zawodowych) wykorzystuje poniżej 20% możliwości posiadanego sprzętu! Na załączonych obrazkach macie możliwość zobaczyć, co można (przy odrobinie wiedzy) wydusić z tego zestawu podczas zwykłego porannego spaceru...

 

autor: RaSch

Zdjęcie nagłówkowe pochodzi ze strony producenta http://www.panasonic.com



Kategorie Bloga

Ostatni komentarz

Archiwum bloga

Porównaj
Kontynuuj Porównaj