Sony HX400 - test aparatu

Sony HX400 - test aparatu

 

Po co komu kompakt? Na tak postawione pytanie odpowiedź brzmiała: dla wygody, dla zaawansowanych opcji oraz, a może przede wszystkim - dla obiektywu!

I trudno tutaj nie przyznać racji. Tego na pewno nie znajdziecie w komórce - porządnego obiektywu! A więc rozpoczynamy poszukiwania od ustalenia ceny. Maksymalny pułap cenowy został wyznaczony na poziomie ok. 1500 zł. I tutaj zdałem sobie sprawę z jednej ciekawej rzeczy - otóż jest to cena oscylująca w okolicach 50% - 60% procent ceny topowych smartfonów, które bardzo często kupujemy dla ich fotograficznych możliwości! Czasem się zastanawiam nad tym, co z naszymi głowami robi marketing...

A co z a tą cenę dostajemy? Przynajmniej kilka aparatów z długimi i dobrymi zoomami. Spośród wielu możliwości wybieramy jedną: Sony HX400V.

Sony HX400V_1

Wybór następił z kilku powodów i wszystkie mają jedną cechę wspólną - tego nie mają telefony! Wybieramy ten model przede wszystkim dla gorącej stopki, obiektywu Zeiss 24 - 1200 mm, wizjera elektronicznego, ruchomego ekranu oraz budowy przypominającej lustrzankę (wygodny grip). Dla mnie największą wadą tego sprzętu była mała matryca oraz brak możliwości zapisu pliku RAW, ale moje wątpliwości szybko rozwiały dwa zdania przyszłego właściciela: „Kto ma czas, możliwości i umiejętności na wycieczce obrabiać RAW-y?” oraz „Ta matryca i tak jest większa niż ta, którą mam w telefonie”.

Sony HX400V_2

No cóż! Zostałem przekonany... To ma być „wszystkomający” aparacik na wycieczki a nie kombajn do truskawek!

A więc lecimy z testem! Aparat jest wyposażony w matrycę CMOS Exmor R® typu 1/2,3’’ o rozdzielczości 20,4 megapiksela, czyli i tak niezłą jak na kompakt. Czujnik został wykonany w technologii BSI, czyli powinien sobie nieźle radzić na wyższych czułościach. A jak jest w praktyce? Zobaczcie sami! Poniżej macie wycinki 1:1 z kadrów wykonanych przy naturalnym świetle, ze statywu z opóźnieniem 2s.


Sony HX400V iso100

sony HX400V, iso 100


 Sony HX400V iso200

sony HX400V, iso 200


Sony HX400V iso400

sony HX400V, iso 400


Sony HX400V iso800

sony HX400V, iso 800


Sony HX400V iso1600

sony HX400V, iso 1600


Sony HX400V iso3200

sony HX400V, iso 3200


Sony HX400V iso6400

sony HX400V, iso 6400


Sony HX400V iso12800

sony HX400V, iso 12800

Oglądając powyższe wycinki oraz całe zdjęcia można powiedzieć jedno - na czułościach iso powyżej 800 zdjęcia są bardzo mocno odszumiane i moim prywatnym zdaniem ten proces jest zbyt intensywny. Jest to typowy przykład tego, jak marketing miesza w głowach! Bo co komu przeszkadza zwykły szum? Warunek jest jeden: ma mieć dobrą strukturę! A dzięki temu zatrzymamy sporo szczegółów. Ale szum źle wygląda marketingowo! Na forach i „portalach fotograficznych” będą pisać, że szumi, że matryca kiepska itd, itp.... Więc lepiej przyłożyć porządnie programem i po szumie! Po szczegółach również!

Z drugiej strony zdałem sobie sprawę, że ten aparat będzie konkurował raczej ze smartfonami niż lustrzankami więc po co te wywody??? Przecież w telefonach jest jeszcze gorzej a ten aparat można kupić za nieco ponad połowę sumy przeznaczonej na dobry smartfon! I znów wracamy do naszych założeń - to ma być „wszystkomający” aparacik na wycieczki a nie kombajn do truskawek! Rozpatrując w takim kontekście musimy spojrzeć na powyższe wycinki inaczej - iso do 800 jest przyzwoite, a zdjęcia i tak będziemy oglądać najczęściej w rozdzielczości full HD (rozdzielczość ekranów większości smartfonów), więc spróbujmy przeskalować i lekko podostrzyć obrazek np. z iso 6400... Otrzymujemy to:

Sony HX400V iso6400HD

To wygląda już akceptowalnie.... Nie urywa wiecie czego, ale można oglądać...

Na koniec kilka słów o obiektywie. Posiadanie zakresu 24-1200mm to duża zaleta tego aparatu. Można nim fotografować prawie wszystko od szerokich panoram do meeeeega zbliżeń. A w dodatku to Zeiss! Instrument ostrzy już od 1cm na szerokim końcu oraz 2,4 m na najdłuższej ogniskowej. Można więc  pokusić się o makro oraz niezłe zbliżenia... Nawet jakieś rozmycie tła się pojawia... Zresztą zobaczcie sami:

Sony HX400V - zoom1


Sony HX400V - zoom2


Sony HX400V - zoom3

 

Reasumując należałoby wydać jakiś werdykt... Tylko jaki? Trudno coś jednoznacznie powiedzieć o tym aparacie.  Po stronie zalet na pewno są:

  • budowa przypominająca lustrzankę, czyli niezły grip, wygoda trzymania oraz lustrzankowe pokrętła;
  • gniazdo zewnętrznej lampy błyskowej, co pozwala w zaawansowany sposób sterować światłem;
  • wizjer elektroniczny, który pozwala pracować tak, jak w zaawansowanych aparatach (szczególnie w bardzo jasnym świetle)
  • 50-krotny zoom Zeiss o zakresie 24-1200 mm i jasności f/2.8 do f/6.3;
  • Wi-Fi + NFC, czyli udostępnianie i publikowanie zdjęć w parę sekund oraz możliwość kontroli nad aparatem przy pomocy smartfona;
  • cena, która aktualnie oscyluje w okolicach poniżej 1580 zł.

Po stronie wad na pewno można wymienić intensywne odszumianie na wyższych czułościach oraz brak RAW-ów, co poprawiłoby problem z odszumianiem. Ale cóż - przecież to tylko aparat na spacery i wycieczki!

 

 

autor testu: RaSch

zdjęcia aparatu: www.sony.pl

2016-04-25 Testy, Archiwalne 5
Tag: , sony, HX400

5 Komentarze do artykułów

  • DB Drupi

    DB Drupi 2016-04-28

    Po co mieć coś, co wygląda jak lustrzanka a nią nie jest, skoro u tego samego producenta jest przecież a3000 - czyli prawdziwy evil (wprawdzie też nie lustrzanka, ale niezły zamiennik z normalna matrycą i wymiennymi obiektywami)???
  • Ste Fano

    Ste Fano 2016-04-27

    Myślę, że matryca 1-cal to już powinien być standard w kompaktach. Świat jednak poszedł do przodu....
  • Foto Zoom

    Foto Zoom 2016-04-26

    Fotografowanie to nie tylko rejestracja obrazu i dlatego widać rozdźwięk pomiędzy zwykłymi fotkami, które są niezłe a tymi testowymi. Ja rozumiem, że chcecie maksymalnie wysilić sprzęt, ale w zdjęciach chodzi o coś więcej... Warto o tym przypominać a nie tylko podniecać się wycinkami 1:1. Przy matrycach o rozdzielczości 20 MPIX to zaczyna tracić sens....
  • Foto Agrafka

    Foto Agrafka 2016-04-26

    Za poręczność, zew. lampę, i obiektyw moge dać +, bo w podróży się sprawdzi, ale za to odszumianie to panowie inżynierowie to powinni wodę nosić z Nilu w rękach!
  • Qra Domowa

    Qra Domowa 2016-04-26

    Jak widać na załączonych obrazkach z kompaktu też można sporo wycisnąć!

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany  aby opublikować komentarz.


Kategorie Bloga

Ostatni komentarz

Porównaj
Kontynuuj Porównaj