Olympus M1 II - test ISO

Olympus M1 II - test ISO

Tworząc swój topowy model Olympus celował wysoko... Patrząc na cenę (ponad 7000 PLN za sam korpus) można powiedzieć, że bardzo wysoko. Pytanie tylko czy podołał? Zobaczcie sami!

 

 olympus M1 Mark II - test iso

Specjalnie dla Was prezentujemy wycinki 1:1 z plików .jpg ze standardowymi ustawieniami - prosto z puszki! Zdjęcia powstały w obszarze Natura 2000, ze statywu, przed świtem (żeby było trudniej), przy pomocy obiektywu 12-100 f/4 - czyli użyliśmy typowego zestawu dla użytkowników tego systemu.

Pliki nie zostały w jakikolwiek sposób obrobione, więc dają dość dobry pogląd w temacie jak radzi sobie matryca oraz soft włożony w korpus nowej wersji Olympusa M1-II. Zapraszamy!

 

 olympus M1 Mark II test iso_100

iso 64, ogniskowa 38 mm (ekwialent 76 mm dla FF), przysłona  f/5,6

 

 olympus M1 Mark II test iso_200

iso 200, ogniskowa 38 mm (ekwialent 76 mm dla FF), przysłona  f/5,6

 

 olympus M1 Mark II test iso_400

iso 400, ogniskowa 38 mm (ekwialent 76 mm dla FF), przysłona  f/5,6

 

 olympus M1 Mark II test iso_800

iso 800, ogniskowa 38 mm (ekwialent 76 mm dla FF), przysłona  f/5,6

 

 olympus M1 Mark II test iso_1600

iso 1600, ogniskowa 38 mm (ekwialent 76 mm dla FF), przysłona  f/5,6

 

 olympus M1 Mark II test iso 3200

iso 3200, ogniskowa 38 mm (ekwialent 76 mm dla FF), przysłona  f/5,6

 

 olympus M1 Mark II test iso_6400

iso 6400, ogniskowa 38 mm (ekwialent 76 mm dla FF), przysłona  f/5,6

 

olympus M1 Mark II test iso_12800 

iso 12800, ogniskowa 38 mm (ekwialent 76 mm dla FF), przysłona  f/5,6

 

olympus M1 Mark II test iso_25600 

iso 25600, ogniskowa 38 mm (ekwialent 76 mm dla FF), przysłona  f/5,6

 

I jak Wam się podoba?

 

Ja osobiście - po kilkutygodniowym użytkowaniu tego aparatu  jestem bardzo mile zaskoczony... Tak słowo „zaskoczony” jest tutaj chyba najlepsze, bo zaskakuje tutaj prawie wszystko. Począwszy od znakomitej ergonomii korpusu, poprzez świetnie wyważone obiektywy aż po jakość plików. Może w żadnej z tych kategorii Olympus nie jest wybitny, ale baaaaardzo szybko można się przyzwyczaić do jego solidności - bez fajerwerków i wodotrysków. Po prostu wszystko tak jak trzeba.

A dlaczego ta „normalność” zaskakuje? Bo wszyscy dokoła wmawiają nam, że naprawdę solidny sprzęt to można mieć tylko kupując lustrzankę, najlepiej z matrycą pełnoklatkową...

I jeszcze jedno - obiektywy! Sprzęt Olympusa docenia się tak naprawdę dopiero wtedy, gdy ma się kilka obiektywów (łącznie z długim tele). Wtedy dopiero widać dlaczego mała matryca może stanowić przewagę - dobry obiektyw nie musi być wtedy mega ciężki a całą naprawdę znakomitą „szklarnię” na wyprawę można zapakować do jednego niezbyt dużego plecaka...

A jeśli chodzi o jakość plików - sami możecie ocenić i odpowiedzieć sobie na pytanie - czy wart jest swojej ceny?

 

autor testu: Rafał Schmidt

Tag: olympus, m1


Kategorie Bloga

Ostatni komentarz

Archiwum bloga

Porównaj
Kontynuuj Porównaj