Meike 50 f/2 - test w terenie

Meike 50 f/2 - test w terenie

Na początek ustalmy fakty:

  1. Testujemy obiektyw za ok. 400 zł - nowy, z dekielkami, etiu, fakturą, gwarancją itd.
  2. Szkiełko jest w pełni manualne, bez żadnych wodotrysków i elektroniki (aparat nie rozpoznaje i nie podaje w EXIF-ie żadnych informacji nt. podpiętego obiektywu, ogniskowej itp...,
  3. Na konstrukcję optyczną tego „słoiczka” składa się 6 elementów połączonych w 5 grup,
  4. Całość waży niecałe 190 g i ma grubość ledwie 41 mm, czyli idealnie wpisuje się koncepcję bezlusterkowców.

Po co to mówię? Żeby mieć świadomość o jakim szkle rozmawiamy i z czym możemy je porównywać. Po takim wstępie od razu przechodzimy do zdjęć. Obiektyw został podpięty do a6000. Zdjęcia wykonano na maksymalnym otworze względnym czyli tam gdzie obiektyw będzie najsłabszy.

Już pierwsze próby pokazały z czym obiektyw będzie miał największe problemy - z aberracją chromatyczną. Prezentujemy więc ogólny obrazek, wycinek 100% prosto z puszki oraz taki sam wycinek tylko z podstawową obróbka w popularnym programie graficznym, mającą na celu usunięcie artefaktów wynikających z aberracji.

 

meike 50/2 foto 694 

a6000 + Meike 50/2 plik JPG

 

 meike 50/2 foto 694a

a6000 + Meike 50/2, powiększenie 100% bez żadnej ingerencji

 

meike 50/2 foto 694b 

a6000 + Meike 50/2, powiększenie 100% + obróbka w programie

 

 meike 50/2 test 707

a6000 + Meike 50/2 plik JPG

 

 meike 50/2 test 707a

a6000 + Meike 50/2, powiększenie 100% bez żadnej ingerencji

 

meike 50/2 test 707b 

a6000 + Meike 50/2, powiększenie 100% + obróbka w programie

 

meike 50/2 test 738 

a6000 + Meike 50/2 plik JPG

 

meike 50/2 test 738b

a6000 + Meike 50/2, powiększenie 100% bez żadnej ingerencji

 

 meike 50/2 test 738a

a6000 + Meike 50/2, powiększenie 100% + obróbka w programie

I jak wrażenia? Z jednej strony pozytywne, z drugiej takie sobie....

Wygląda na to, że aberracja chromatyczna jest monstrualna i przymykanie przysłony obiektywu tylko trochę zmniejsza tę wadę. Trzeba przyznać, że kiepsko postrzega się obrazek prosto z puszki, ale...

No właśnie! Wystarczy podstawowa obróbka w programie graficznym i artefakty wynikające z tej wady da się mocno ograniczyć. Tak tak! Niestety tylko ograniczyć, bo skutki w postaci np. pogorszonej rozdzielczości pozostają...

Czy w takim razie bilans zysków i strat jest całkowicie niekorzystny? Ja tak nie uważam! Za cenę ok. 400 zł można mieć bardzo kompaktowy obiektyw, który nauczy szczególnie młodego, początkującego fotografa co to jest tryb manualny, po co się go używa i pozostawi w domowym portfolio mnóstwo ciekawych zdjęć, portretów, które po podstawowej obróbce i lekkim zmniejszeniu rozdzielczości dadzą mnóstwo frajdy na lata... Gabaryty tego instrumentu ucieleśniają wręcz ideę kompaktowych bezlusterkowców, więc na co dzień powinien być w sam raz... Niestety wymaga późniejszej obróbki.

Bardziej zaawansowani pewnie wybiorą stare dobre, używane manualne szkiełka + przejściówkę (za porównywalne pieniądze), ale na tym to już trzeba się trochę znać, mieć odrobinę szczęścia i trafić na dobry egzemplarz, no i już nie będzie tak kompaktowo, bo trzeba będzie zastosować przejściówkę zwiększającą gabaryty...

Wybór należy do Was!

 

Pozdrawiam

RaSch



Kategorie Bloga

Ostatni komentarz

Archiwum bloga

Porównaj
Kontynuuj Porównaj