Co to tak naprawdę ten bokeh?

Co to tak naprawdę ten bokeh?

Bokeh pochodzi od japońskiego słowa i należy je czytać z niemym „h” na końcu czyli po prostu „boke”. Bezpośrednie tłumaczenie tego słowa oznacza „rozmycie” i dość dobrze oddaje to, o czym mówimy, czyli rozmywanie szczegółów na fotografii. Oczywiście możemy rozmywać przed lub (co się częściej spotyka) za elementem, który chcemy na zdjęciu podkreślić, wyodrębnić. Najczęstszym celem takiego działania jest odwrócenie naszej uwagi od niepotrzebnych i rozpraszających elementów tła i skierowanie jej na konkretny „wyostrzony” fragment zdjęcia np. twarz, kwiat, element budynku itp... Efekt ten jest jednym z najważniejszych składowych większości zdjęć i jednym z najważniejszych i najbardziej pożądanych parametrów obiektywu.

Czy bokeh da się mierzyć?

I tak i nie...

Uroda i jego jakość jest w zasadzie niemierzalna i wynika przede wszystkim z konstrukcji obiektywu a konkretnie jakości szkieł oraz konstrukcji przysłony. Im lepiej wykonany układ optyczny (spore znaczenie ma tu wielkość soczewek i ilość zbieranego światła) oraz im więcej listków ma przesłona tym rozmycie tła jest uznawane za ładniejsze a świecące punkty bardziej zbliżone do okręgów, które lekko ciemnieją ku brzegom. Nie znaczy to, że jest to wartość sama w sobie, gdyż wielu fotografów używa np. starych konstrukcji dla konkretnego wyglądu tego efektu, czasem nawet „wadliwego”... Dobrym przykładem w tej kwestii jest zdjęcie nagłówkowe, które celowo zostało wykonane bardzo leciwą sigmą 105/2,8. Czy jest to ładny bokeh? Ładny, ponieważ długość ogniskowej oraz jasność obiektywu bardzo pomaga rozmywać tło, ale kształt jasnych punktów jest geometryczny i kanciasty (sześćiokątny), co sprawia, że ten obiektyw nie jest juz dzisiaj ceniony wśród amatorów rozmycia tła.

Natomiast skalę rozmycia da się już nieco bardziej usystematyzować i zmierzyć, gdyż jest dość dobrze widoczna. Rozmiar rozmycia jest zależny od długości ogniskowej, jasności obiektywu oraz wielkości matrycy, na którą jest rzutowany obraz. Zasada jest prosta: im dłuższa ogniskowa oraz jaśniejszy obiektyw (mniejsza wartość przysłony) tym rozmycie jest większe. W odniesieniu do matryc zasada jest taka, iż im większa matryca, tym bokeh jest większy... Rozmycie tła jest oczywiście bezpośrednio powiązane z głębią ostrości i jest do niej  odwrotnie proporcjonalne tj. im większy bokeh, tym głębia ostrości mniejsza.

W naszych testach staramy się dość precyzyjnie pokazywać ten jeden z ważniejszych parametrów obiektywu poprzez fotografowanie zawsze takiej samej sceny z najbliższej możliwej odległości przy maksymalnie otwartym otworze. To pozwala nam pokazywać jakie są praktyczne możliwości obiektywu w tym zakresie.

Poniżej pokazujemy zależność efektu bokeh od długości ogniskowej na przykładzie zooma SONY 16-80 mm F/3.5-4.5 ZEISS.

bokeh_poradnik_zeiss24mm

zoom SONY 16-80 mm, ogniskowa 24mm (ekwiwalent dla 35mm), f/3,5

 

bokeh_poradnik_zeiss-120mm

zoom SONY 16-80 mm, ogniskowa 120mm (ekwiwalent dla 35mm), f/4,5

 

Na następnych zdjęciach możecie zobaczyć zależność efektu bokeh od ilości światła (regulowanego przysłoną) na przykładzie obiektywu Sigma 50/1,4 ART.

bokeh_sigma-50-ART_f1,4

sigma 50 mm, przysłona f/1,4

 

bokeh_sigma-50-ART_f2,8

sigma 50 mm, przysłona f/2,8

 

bokeh_sigma-50-ART_f8

sigma 50 mm, przysłona f/8

 

Mamy nadzieję, że ta garść informacji pozwoli Wam nieco lepiej zrozumieć te zależności i dzięki temu wykonywać lepsze zdjęcia! Miłej zabawy!

autor: Rafał Schmidt

2015-12-12 Archiwalne, Warsztat 6

6 Komentarze do artykułów

  • DarK

    DarK 2015-12-13

    Dla megalomanów i piewców wielkich matryc polecam artykuł na tym portalu dotyczący RX10, który ma matrycę 1-calową!!!! I jakoś szanowna redakcja umiała wyciągnąć odpowiedni bokeh, więc wniosek jest jeden, że jak ktoś nie rozumie sprzętu, który ma to mu nawet FF nie pomoże!
  • Dragon

    Dragon 2015-12-13

    Popieram kolegę "Fuj" w 100%!
  • FotoGraFuj

    FotoGraFuj 2015-12-13

    Myślę, że dalsza dyskusja nad tym który jest lepszy powinniśmy zastąpić sformułowaniem: kupuj co ci się podoba, ale miej rozumienie jakie twój sprzęt posiada ograniczenia...
  • RaSch Admin

    RaSch Admin 2015-12-13

    Rzeczywiście artykuł już był. Poprawiliśmy go nieco, dodaliśmy trochę treści i ponawiamy, bo edukacja akurat w tym zakresie jest bardzo istotna. Chociażby po to, aby jako konsumenci trochę mniej dawali się nabierać specom od marketingu!
  • DarFot

    DarFot 2015-12-13

    Chyba bym nie przesadzał, że tylko FF można zrobić dobre zdjęcie, bo nawet Rasch na tym portalu niejednokrotnie pokazywał ile można wycisnąć z mniejszych matryc, ale na pewno zależność jest wyraźna i większy sensor sporo ułatwia.
  • Canonier

    Canonier 2015-12-13

    Dalej "fotoamatorzy" będziecie twierdzić, że w telefonie, kompakcie, mikro 4-3 itd. i wszystkimi pseudoaparatami itp. z małymi matrycami będziecie twierdzić, że da się osiągnąć jakość lustrzanki? Pełna klatka z dobrymi jasnymi szkłami rządzi - reszta tylko próbuje imitować....

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany  aby opublikować komentarz.


Kategorie Bloga

Ostatni komentarz

Archiwum bloga

Porównaj
Kontynuuj Porównaj