3. Wrocławski Nocny Półmaraton - fotorelacja

3. Wrocławski Nocny Półmaraton - fotorelacja

W biegu wystartowało ok. 7500 uczestników z 29 krajów świata, przy czym bieg ukończyło 6944 osób (oficjalne dane organizatora ze strony www.pol.wroclawmaraton.pl). To absolutny rekord w dotychczasowej historii tej imprezy! Trzeba przy tym podziękować wszystkim, których trud złożył się na to fascynujące widowisko czyli organizatorom oraz zawodnikom i kiibicom po drodze! Było warto!

Imprezę wybraliśmy na testy najnowszej lustrzanki z półprzepuszczalnym lustrem i matrycą APS-C czyli a77 mark II. Wiele cech tego aparatu predysponuje go do fotografii sportowej (szczególnie szybkość zdjęć seryjnych oraz szybkość AF wynikająca z konstrukcji lustra), więc nie omieszkaliśmy sprawdzić tego w praktyce. Założenie jest następujące: do body dopinamy obiektyw najczęściej używany z tym modelem jako kit czyli Sony DT 16-50 mm f/2.8 SSM oraz superjasną portetówkę Sony Carl Zeiss Planar T* 85 mm f/1.4.

Część zdjęć ustawiamy na MF (manualny pomiar ostrości), część na automat i strzelamy. Zdjęcia robimy równolegle do kierunku biegu oraz w wersji trudniejszej - fotografujemy biegaczy nabiegających na fotografa.  Jeśli tylko przypomnimy, że był to nocny półmaraton (czyli oświetlenie sztuczne, z wielu źródeł o różnej temperaturze barwowej) to mamy już pełny obraz: trudniej właściwie się nie da, bo ciemno, szybko i nieustanna zmienność sytuacji.

Wrażenia?

Powiem tak: bardzo pozytywne i wynikają przede wszystkim z konstrukcji aparatu. Nie będę ukrywał, że nie jestem wielkim fanem półprzepuszczalnego lustra w takiej formie jak ono było do tej pory. Jako osoba, która fotografuje od wielu lat, wszystkie elementy po drodze między obiektywem (który jest np. bardzo dobry i drogi) a matrycą (która jest najnowszym krzykiem techniki) traktuję jak zło wcielone i rozumiem dlaczego ta technologia wzbudza taką agresję u wielu ludzi, ale.....

I tu właśnie dochodzimy do sedna rzeczy: półprzepuszczalne lustro się nie rusza i to jest jego największa zaleta! Brak kłapania lustra po pierwsze nie wprawia matrycy w drgania a po drugie pozwala na naprawdę szybki AF i znakomity tryb seryjny, co w trakcie testów było bardzo przydatne. Nie ma na to żadnych „twardych” dowodów, czy pomiarów, ale wrażenie jest naprawdę niezłe. Powiem więcej - nawet 85-tka Zeissa, którą wiele portali krytykuje za mechanizm autofokusa dość dobrze dawała radę. Myślę, że koncern Sony powinien przemyśleć konstrukcję półprzepuszczalnego lustra, gdyż wprowadzenie małej zmiany tj. dodanie możliwości podnoszenia lustra i robienia zdjęć tak jak w klasycznej lustrzance zamknęłoby krytykantom usta a użytkownikom pozwoliłoby w wyjątkowych sytuacjach zwiększyć dopływ światła do matrycy... A w normalnych warunkach korzystamy ze standardowej konstrukcji tj. lustro w trakcie zdjęć pozostaje na miejscu, co pozwala na naprawdę szybki pomiar ostrości...

Pozostałe wrażenia?

Dobrze wyważony korpus z dość ciężkimi obiektywami pozwalał przez dłuższą chwilę utrzymywać aparat nad głowami gapiów. Również grip dla mnie osobiście jest dokładnie taki, jak być powinien. Rozłożenie przycisków jest dobre, pokrętła i malutki joystick również znakomite. Ale w obsłudze aparatu, jak dla mnie, jest spory zgrzyt: MENU. Nie wiem kto je konstruuje, ale mam wrażenie, że większość producentów stawia sobie jeden cel: KOMPLIKACJE. Ja się trochę gubiłem, ale pewnie to jest kwestia przyzwyczajenia...

Na koniec chciałbym powiedzieć jeszcze parę słów na temat wizjera. Wiadomo - wizjer elektroniczny wśród osób pamiętających jeszcze czasy Zenitów, Minolt i prawdziwych pryzmatów nie cieszy się zbyt wielką renomą, ale... Na właśnie! Porządny wizjer elektroniczny po pierwsze symuluje to, jak będzie wyglądać zdjęcie, więc fotografowanie w nocy to zupełnie inna bajka - po prostu widzisz! Po drugie: ilość informacji, jakie jest w stanie wyświetlić pozwala na pełny przegląd sytuacji. I najważniejsze: FOCUS PEAKING! Manualne ustawianie ostrości i podgląd głębi ostrości to przysłowiowy PIKUŚ! Ja jestem zauroczony tymi możliwościami, gdyż sporo fotografuję nocą i zawsze to stanowiło dla mnie spory problem...

No dobra! Koniec tych technicznych wynurzeń! Czas na bohaterów dnia, czyli zdjęcia naprawdę dzielnych ludzi!

Dodam tylko, że prezentowane zdjęcia to pliki JPG (bezpośrednio z puszki), po drodze zostały tylko lekko skadrowane (dla przyciętych plików delikatnie skorygowano ekspozycję) a następnie pomniejszono na stronę z nieznacznym wyostrzaniem. Celowo niewiele ingerowałem w plika po to, abyście mogli zobaczyć, co potrafi ta maszyna... Oczywiście nie muszę chyba wspominać, że przy tym poziomie oświetlenia większość zdjęć wykonałem na ISO 3200 - 6400.

Miłego oglądania!

wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015 

    wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015

wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015

wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015

wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015  wrocławski półmaraton 2015

 

 

fot. Rafał Schmidt

2015-06-23 Testy, Galerie, Archiwalne 0

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany  aby opublikować komentarz.


Kategorie Bloga

Ostatni komentarz

Porównaj
Kontynuuj Porównaj